Wibrujące emocje ludzkiego ula ▸
obserwacje Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 30.03.2020 1:41
To był ciężki i zawiesisty koniec tygodnia. Siedzimy nadal w domach. Służby jeżdżą i megafonami nakłaniają nas do karności. Ofiar epidemii przybywa.
Codziennie krzywa statystyki rośnie i to coraz bardziej stromo. Jest więcej i co dzień więcej tego "więcej". Kasia Kowalska rozpaczała z powodu córki, która w krytycznym stanie walczy o życie w szpitalu w Wielkiej Brytanii. Zaś PiS-owska mafia postanowiła zrobić kolejny zamach na praworządność, manipulując w Sejmie regulaminem wyborczym. Partyjniacki aparat kaczego przekrętu, pragnie nas wszystkich przymusić do Pionka Andriuszy i masowej zagłady 10 maja. Wszelkimi środkami. Bolszewickie, świętoszkowate mendy.
Czy znacie wibracje ludzkiego ula? Czujecie czasem, siedząc w niedzielne przedpołudnie, popijając pierwszą kawkę, jak ten ul powoli i leniwie budzi się do życia? A może czuliście też czasem jak ten ul w piątkowe popołudnie przygotowuje się do wieczornego odreagowania pracowitego tygodnia? Czy może też czasem czujecie falujące emocje tego ula podczas koncertów, czy innych zgromadzeń ...?
Ja czasem to czuję, myślę o tym i to zauważam. Czasem zastanawiam się też nad tym fenomenem i go kontempluję, kiedy moja uważność mi o nim przypomni. Dziś, w niedzielne popołudnie 29 marca, też czułem wibracje tego ludzkiego ula. Po raz pierwszy, od nie wiem kiedy, gęste uczucie niepewności, silny niepokój, czy wreszcie buzujący strach, intensywnie drgały w powietrzu ...