Trochę filozoficznie ▸

obserwacje Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 04.05.2018 11:35

Dziś będzie trochę filozoficznie. Wiem że większość uzna ten tekst za brednie, ale mam to gdzieś.

Temat jest szeroki jak Wisła u morza a ten tekst to taki zbiór nieuporządkowanych myśli, spisanych na gorąco. Oglądałem ten film z Jimem Caviezel’em wygłaszającym swoje "kazanie”, umieszczony nomen omen na youtubowym kanale o nazwie (tfu!) „Polska Narodowa”:

https://www.youtube.com/watch?v=VLrEw-VgHSs.

Przyszła mi do głowy myśl: co by było, gdyby wszystkim wyznawcom różnych religii ktoś kiedyś przedstawił niezbite dowody na to że te wszystkie religie to bajki i ściema ...? Wiadomo co by było. Część trwałaby w swojej wierze. Powiedzieliby że to brednie i ich Bóg to jedyna prawda. Inni poddali by się dowodom i być może żyliby w jeszcze bardziej obrzydliwy sposób niż dotąd, czyniąc jeszcze więcej zła sobie i wokół siebie.

Czemu to piszę? Bo warto się zastanowić. Moim zdaniem nieważne jest jaką wiarę wyznajemy. Każdy myślący człowiek potrafi dostrzec dowód na istnienie Boga (kimkolwiek lub czymkolwiek jest) wokół siebie. Jaki dowód? Istnienie wszechświata i nas samych. Bezkresny ogrom tego stworzenia jakim jest wszechświat (mało kto w ogóle kiedykolwiek zastanawia się nad tym jak ogromny jest wszechświat, polecam sięgnąć do liczb) oraz nasza świadomość naszego własnego istnienia oraz istnienia wszechświata, zaszyte w naszym umyśle, duszy czy jak kto woli ciele, które mówią nam że nic nie wzięło się z nikąd, "ot tak”. To właśnie są najlepsze dowody na istnienie tej siły stworzenia, która być może jest właśnie Bogiem (kimkolwiek lub czymkolwiek jest).

Do czego moim zdaniem „potrzebna” jest ludziom religia? Jest potrzebna ludziom (w uproszczeniu) słabym mentalnie, psychicznie i duchowo, którzy nie rozumieją że należy po prostu czynić dobre rzeczy, ulepszać świat wokół siebie, być dobrym dla siebie i innych. Religia jest im potrzebna do tego żeby zakazywać im czynić rzeczy złe z punktu widzenia wyznawanej religii i grozić karą za złe postępowanie, określa ścieżki po których mają chodzić bo oni są zbyt prości by rozumieć mechanizm istnienia i sens życia. Nawet jeśli pozornie wiedzą i pamiętają że ich obecne życie ma swój początek i koniec. Religia jest po to aby nazywać istoty oraz mechanizmy które nie mają nazwy. Stąd np imiona dla różnych postaci występujących w religiach. Religia jest po to by uporządkować pozorny chaos, który tak naprawdę nie jest i nigdy nie był chaosem. To człowiek czyni ze swego własnego życia chaos na własne życzenie i pod wpływem manipulacji innych ludzi. Religia jest potrzebna tak naprawdę tylko tym, którzy chcą rządzić innymi, słabszymi od siebie ludźmi.

To nieprawda że konflikt stymuluje rozwój. Czasami słyszy się takie zdanie „gdyby ludzie byli dobrzy to świat byłby inny”. Tymczasem ludzie nie chcą być dobrzy bo od dziecka wtłacza im się do głowy, że tylko walcząc z innymi, kombinując, kradnąc i usuwając z własnej drogi tak samo bezwzględnych jak oni konkurentów, „wydrą” od świata to czego pragną. Naprawdę …? Ludzie są od wieków przymusowo dzieleni ze względu na język, wyznanie religijne, kraj itd. W takim świecie żyją i wychowują się od dziecka. Wszystko po to by garstka cwaniaków mogła manipulować myślami, dążeniami oraz przekonaniami wielkich zbiorowości ludzi. By popychać ich do walki z innymi w sztucznie wywoływanych konfliktach. Jedni cwaniacy czynią to za pomocą polityki, inni za pomocą religii a jeszcze inni za pomocą mieszanki jednego i drugiego … Do tego dochodzi system społeczny oparty na nierówności oraz podsycany od wieków kult posiadania. Naprawdę musimy być tacy prymitywni i pozwalać na to by inni mówili nam co jest dobre a co złe …?

Życie którym obecnie żyjemy mamy jedno, na dodatek krótsze niż się wydaje. Niektórzy z nas mają jeszcze krótsze i trudne. Choroby, wszelakie krzywdy od innych ludzi (np wojny) oraz niedostatek sprawiają że to życie bywa niezwykle trudne a czasem zbyt krótkie i z nieuzasadnionych powodów zakończone gwałtownie. W skali czasu istnienia wszechświata, nasze życie to nawet nie mrugnięcie powieką. Naprawdę chcemy poświęcać ten krótki czas na zło? Czy naprawdę jesteśmy aż tak głupi żeby ktoś nas przekonał do odbierania czy utrudniania życia innym ludziom w imię jakiegoś tam „dobra”???

Kiedy się wstaje rano i się pamięta o tym, że jest się samemu pozornie nieistotną cząsteczką gigantycznego kosmosu oraz, tak jak ten kosmos, jest się czyimś dziełem (bo przecież patrząc logicznie, nic nie powstaje bez siły sprawczej) to patrzenie na życie i jego sens staje się zupełnie inne ... Jesteśmy wszyscy nieistotni w skali wszechświata. Tak właśnie jest. Ale równocześnie jesteśmy najważniejsi dla naszych bliskich oraz także czasem dla innych ludzi, kiedy czynimy dla nich dobro i staramy się ulepszyć świat wokół nas. Do takiego postępowania nie są potrzebne żadne zakazy ani nakazy religijne.

Ludzi od małego uczy się jak „walczyć o swoje” zamiast tego jak odnaleźć swoje miejsce na świecie, takie miejsce które będzie pożyteczne dla innych ludzi. Jak znaleźć dla siebie taką drogę życia, która będzie radością istnienia zamiast walką o przetrwanie w stadzie innych podobnych do siebie drapieżników. Tymczasem najsilniejszym mechanizmem popychającym ludzkość do przodu jest … ciekawość, umiejętność zadawania właściwych pytań! Nie współzawodnictwo. To ciekawość właśnie sprawia że nigdy nie zatrzymujemy się w rozwoju!

Na koniec - nie mam nic przeciwko wyznawcom dowolnych religii czy systemów politycznych, dopóki nie szerzą wokół siebie trujących idei i nie namawiają do zła. W dzisiejszych czasach szerzenie trujących idei jest nasilone w szczególny sposób. Z powodu niesamowicie szybkiego przepływu informacji, widać jak nigdy dotąd ile jest naokoło manipulantów, którzy wkładają ludziom do głowy przeróżne rzeczy i namawiają ich przewrotnie do czynienia zła w imię nieokreślonego czy nawet zmyślonego „wspólnego dobra”! Bałagan wzmagają masy sprzecznych ze sobą przekazów oraz polityczna indoktrynacja. Religijnymi przekonaniami nadal uzasadnia się czynienie zła oraz krzywdy. Wszystkie te „religie miłosierdzia” nawołują do walki z niewiernymi oraz bezwzględnego posłuszeństwa ideom i zasadom. Czy naprawdę nie ma dla nas wszystkich innej drogi …? Dlaczego jej nie szukamy? Dlaczego nie uczymy naszych dzieci szukania własnej drogi oraz po prostu czynienia dobra …?


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie


©  2020 - Paweł Krużel
Informacje prawne