Samopomoc artystów w dobie zarazy - You Follow Me, I Follow You ▸

obserwacje Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 25.03.2020 8:29

Jak to się mówiło w czasach PRL - "gaz je..ął" . Znaczy - walnął. Wiele branż na rynku dopadł już kryzys związany z epidemią koronawirusa. Walnęło m. in. w przewoźników różnej maści, linie lotnicze, turystykę, marketing, oraz oczywiście w artystów. 

Muzycy zrozumieli od razu co się stanie, kiedy cały rynek koncertowy dostał polecenie z centrali „maszyny stop”. Indeksy giełdowe wielu potentatów tej branży zanurkowały ostro. Wszelkie, średnie i małe imprezy masowe zostały wstrzymane do odwołania, tym samym, artyści, którzy głównie utrzymywali się dotąd z koncertowania, zostali na jakiś czas bez zajęcia. Na dodatek bez możliwości swobodnego przemieszczania się, odkąd pozamykano granice i rządy niektórych krajów zaordynowały kwarantannę domową, nakazy pozostania w domu itp. Ale kreatywność nie zna granic w dobie internetu …

Wczoraj dostrzegłem na Facebook-u post pewnej artystki, ogłaszający światu akcję #YouFollowMeIFollowYou. O co chodzi? Artyści umawiają się między sobą na wzajemne odtwarzanie np na Youtube swoich utworów, czy nawet całych playlist. Nawet na wyciszonym odtwarzaczu (!). Po co? Aby wygenerować sztuczny ruch oraz tym samym uaktywnić mechanizmy reklamowe na Youtube. Będzie większy ruch, Youtube zacznie wyświetlać więcej reklam i tym samym będzie za nie płacić właścicielom praw autorskich do odtwarzanych piosenek i utworów. Czy i jak długo to się uda, czy przyniesie pozytywny skutek finansowy artystom? Czas pokaże. Oczywiście akcja nie dotyczy tylko Youtube.

Aktualna sytuacja może uświadomić, jak bardzo zdegenerowany stał się rynek muzyczny i do czego zmusza on artystów - do organizowania podobnych jak wyżej opisana akcji, by mogli oni ratować się od nadchodzącej biedy. Nie dość że w zasadzie nie zarabiali oni lub zarabiali skandalicznie mało na swoich utworach, to na dodatek jedynym ich sposobem na pozyskanie pieniędzy było dotąd glównie granie koncertów. Koncertów które zostały teraz odwołane i nie wiadomo kiedy w ogóle będzie można je znów organizować (!).

Nie raz już pisałem o tym, że artyści robią błąd oddając swoje utwory pod zarząd korporacjom. Teraz widać to jak nigdy dotąd. Gdyby tego nie robili, była by większa szansa na zabezpieczenie się przed kryzysem, jaki mamy teraz. Możecie pisać, co chcecie, uważam że strumieniowanie muzyki, a wcześniej bandyckie kontrakty z wytwórniami płytowymi, OGRABIŁY artystów doszczętnie z pieniędzy. Szczególnie dotyka to tych średnio i mniej znanych. I żal, że sporo pośród nich to naprawdę wartościowi i zdolni twórcy (!). Teraz może stać się tak, że staną oni w obliczu skrajnego ubóstwa …


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie


©  2020 - Paweł Krużel
Informacje prawne