Larkin Poe - diabelnie anielski duet! ▸

muzyka Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 04.11.2025 0:52

English version below

🇵🇱 No, dobra, słowo się rzekło. Jest więcej niż 10 polubień fotki na moim profilu Facebook, z koncertu Larkin Poe w Warszawie ...

Obiecałem napisać parę słów więcej, ale nie recenzję. Ja nie piszę recenzji. Opowiadam o faktach i swoich odczuciach, tym razem o koncercie Larkin Poe, drugiego listopada 2025 w Warszawie, w klubie Stodoła

Kiedy dojeżdżaliśmy do Warszawy, akurat zepsuła się pogoda. Deszcz trochę pokapywał gdy meldowaliśmy się w hotelu, ale odpuścił na trochę kiedy znaleźliśmy się już o wrót Klubu Stodoła.

Jak wiecie, jeżdżę na wózku, ale ekipa klubu stanęła na wysokości zadania, był przygotowany trap i wejście dla nas niepełnosprawnych i specjalne miejsce tuż przed sceną. Dziękuję! Tym razem na wózku byłem tylko ja.

Show rozpoczął się od występu artysty Son Little, który wspiera trasę Larkin Poe w jej europejskiej części. Dość wysoki, nieco ciemnoskóry kolo w białej, zimowej czapce. Znacie Son Little? Ja nie znałem. Ale mówię wam - warto poznać! Zostałem totalnie zaskoczony świeżością jego muzyki. 

Son Little to amerykański artysta o chrapliwym głosie, reprezentujący twórczość będącą moim zdaniem bardzo szczęśliwym pomieszaniem różnych wpływów i gatunków muzycznych. Zarówno kompozycje, jak i aranżacje jego utworów są co najmniej nieszablonowe.

Oraz brzmienie. Zaskakujący sposób używania efektów do gitary, brzmienia instrumentów klawiszowych w kontakcie z tymi z gitary - świetne. Son Little występował z kolegami muzykami, ale z tego co zdążyłem się dowiedzieć jest twórcą raczej samodzielnym. Oczywiście współpraca z innymi muzykami ubogaca, co miało niebagatelny wpływ na brzmienie jego koncertu. 

Uderzająca była też rozpiętość dynamiczna tej muzyki oraz selektywność - słychać było wyraźnie każdy szczegół, każde najmniejsze brzdąknięcie i uderzenie w blaszkę albo bęben. Super. To nie są grzecznościowe słowa - Son Little powala - wagą słów i finezją muzyki. Szczerze polecam. Przykuł moją uwagę tak bardzo, że byłem w szoku (!).

Po około 45 minutach nastała krótka przerwa na przygotowanie sceny na "danie główne", które rozbrzmiało parę minut po 20:00.

Larkin Poe. Znacie ten zespół? Raczej duet. Dwie dziewczyny, rodem z Atlanty, obecnie operujące w Nashville, "Roots Rock 'n' Roll: surowy, pełen duszy i inspirowany południowym dziedzictwem" - jak informuje oficjalna witryna zespołu. Zaiste ich muzyka jest "korzenna" - szorstka, przykurzona i "analogowa". Skład na scenie - śpiewające siostry Rebecca i Megan Lovell z gitarami, do tego instrumenty klawiszowe, gitara basowa lub kontrabas (o tym później) oraz bębny.

Brzmienie? Nagłośnienie w klubie jest świetne - czuć to najbardziej po jakości najniższych tonów. Z Larkin Poe jest głośniej niż podczas występu Son Little, bardziej grubo i szorstko. Sam fakt że oba wokale dziewczyn są przez większość koncertu przepuszczone przez lekki overdrive (takie małe info dla fachowców), już coś mówi. Przez to śpiew brzmi nieco charkotliwie. Jednak warunki głosowe dziewczyn nie pozostawiają złudzeń - ich śpiew jest donośny, dobitny i na najwyższym poziomie. W środku koncertu znalazł swoje miejsce akustyczny set, gdzie również wszyscy towarzyszący duetowi muzycy grali i śpiewali razem z dziewczynami. Oczywiście brzmienie całości uległo na ten czas wygładzeniu.

Publiczność od początku przywitała zespół takimi owacjami, że byli oni totalnie zaskoczeni tym co się dzieje. Zaskoczenie to przybierało na mocy wraz z każdym kolejnym utworem, bo po każdym były wręcz owacje. Co jakiś czas padały szczere podziękowania ze sceny: "You are good people" i podobne zdania. Dziewczyny były poruszone. Wspomniany akustyczny set został przyjęty wyjątkowo. Słuchacze to nie byli przypadkowi ludzie z ulicy, było to czuć wyraźnie. Atmosfera była super do tego stopnia że siostry Lovell podzieliły się również nieco swoimi prywatnymi impresjami życiowymi - np. o tym że Rebecca niedawno została mamą i nie jest to bynajmniej dla nich obu obojętne ...

Podsumowując: koncert sprawny i uczciwy od początku do końca ale również bardzo emocjonalny. Set lista jest dostępna jako playlista na Spotify, fani mogą jej poszukać na facebookowym profilu zespołu. Nie jestem kronikarzem, poszukaj sobie samodzielnie jeśli wola. Było "śmieszno", było "straszno", mrocznie ale i tkliwie oraz nawet groźnie. Larkin Poe? Zaiste diabelnie anielski to duet! 😉 Albo anielsko diabelski ... (?). Jak wolisz! 😆

Jeśli nie znasz Larkin Poe (ja znam od marca 2020 i cenię), warto to nadrobić. Jeśli znasz ale nie było ciebie na koncercie w Warszawie - wiedz że jest czego żałować!

Komentarz? TUTAJ


Larkin Poe - truly a devilishly angelic duo!

🇬🇧 Well, okay, I've said it. There are more than 10 likes on the photo on my Facebook profile from the Larkin Poe concert in Warsaw...

I promised to write a few more words, but not a review. I don't write reviews. I talk about facts and my feelings, this time about the Larkin Poe concert on November 2, 2025, in Warsaw, at the Stodoła club. 

When we were arriving in Warsaw, the weather took a turn for the worse. It was drizzling a little when we checked into the hotel, but it let up a bit when we got to the gates of the Stodoła club.

As you may know, I use a wheelchair, but the club staff rose to the occasion, providing a ramp and entrance for us disabled people and a special place right in front of the stage. Thank you! This time, I was the only one in a wheelchair.

The show started with a performance by Son Little, who is supporting Larkin Poe on the European leg of their tour. He's a fairly tall, slightly dark-skinned guy in a white winter hat. Do you know Son Little? I didn't. But I'm telling you, he's worth getting to know! I was totally surprised by the freshness of his music. 

Son Little is an American artist with a hoarse voice, representing a style that, in my opinion, is a very happy mix of different influences and musical genres. Both the compositions and arrangements of his songs are unconventional, to say the least.

And the sound. The surprising use of guitar effects, the sound of keyboards in combination with those of the guitar – great. Son Little performed with fellow musicians, but from what I've learned, he is more of a solo artist. Of course, collaboration with other musicians is enriching, which had a significant impact on the sound of his concert. 

The dynamic range of this music and its selectivity were also striking - every detail, every little strum and strike on a cymbal or drum could be heard clearly. Super. These are not just polite words – Son Little is stunning – with the weight of his words and the finesse of his music. I highly recommend him. He caught my attention so much that I was in shock (!).

After about 45 minutes, there was a short break to prepare the stage for the “main course,” which began a few minutes after 8:00 p.m.

Larkin Poe. Do you know this band? More of a duo, really. Two girls, originally from Atlanta, currently based in Nashville, “Roots Rock ‘n’ Roll: raw, soulful and inspired by Southern heritage” – according to the band's official website. Indeed, their music is “rootsy” - rough, dusty and “analog.” The lineup on stage - singing sisters Rebecca and Megan Lovell on guitars, plus keyboards, bass guitar or double bass (more on that later) and drums.

The sound? The club's sound system is great – you can feel it most in the quality of the lowest tones. Larkin Poe is louder than Son Little, thicker and rougher. The very fact that both girls' vocals are run through a slight overdrive for most of the concert (a little info for the experts) says something. This makes the singing sound a bit raspy. However, the girls' vocal abilities leave no doubt - their singing is loud and top-notch. In the middle of the concert, there was an acoustic set, where all the musicians accompanying the duo played and sang together with the girls. Of course, the sound of the whole thing was smoothed out for that time.

From the very beginning, the audience greeted the band with such ovations that they were totally surprised by what was happening. This surprise grew with each subsequent song, because after each one there was a standing ovation. Every now and then, sincere thanks were expressed from the stage: “You are good people” and similar phrases. The girls were moved. The aforementioned acoustic set was received exceptionally well. The listeners were not random people from the street, you could feel it clearly. The atmosphere was so great that the Lovell sisters also shared some of their personal impressions of life - for example, that Rebecca had recently become a mother and that this was by no means indifferent to either of them...

To sum up: the concert was efficient and honest from start to finish, but also very emotional. The set list is available as a playlist on Spotify, fans can look for it on the band's Facebook profile. I'm not a chronicler, look for it yourself if you want. It was “funny,” it was “scary,” dark but also tender and even threatening. Larkin Poe? Truly a devilishly angelic duo! 😉 Or angelically devilish... (?). Whatever you prefer! 😆

If you don't know Larkin Poe (I've known them since March 2020 and appreciate them), it's worth catching up. If you know them but didn't attend the concert in Warsaw, know that you have something to regret!

Lovell Sistersthank you from the bottom of my heart and see you again on the next shows in the future! 🙏👋😉

Comments? HERE


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie

Aby się ze mną skontaktować, wypełnij poniższy fomularz. Dziękuję!

⚠️ Skorzystanie z powyższego formularza oznacza że wyrażasz zgodę na przetwarzanie twoich danych osobowych przez Administratora danych osobowych - Paweł Krużel. Przejrzyj Informacje prawne.


©  2025 - Paweł Krużel
Informacje prawne