Kołomyja terminów - producent muzyczny ▸

nagrania Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 08.01.2019 22:26

Kim jest oraz kim nie jest producent muzyczny?

Podczas surfowania po rodzimym, polskim Internecie, często spotykam się z określeniem „producent muzyczny”. Tak często określają siebie samych nawet domorośli „kolesie od klejenia bitów” do hip-hop-owej muzy. Jak widziany jest producent muzyczny w naszym kraju oczami młodych muzyków a co oznacza ten termin w rzeczywistości?

Podążając za Wszechnicą Wiedzy Wszelakiej (www),natrafimy najprawdopodobniej szybko na polską Wikipedię, która w artykule na temat terminu „Producent muzyczny” mówi następująco:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Producent_muzyczny

W artykule przeczytamy między innymi, że producent muzyczny to osoba, która jest odpowiedzialna np. za „[…] całościowe wyprodukowanie utworu, od pierwszej nuty, poprzez kompozycję, aranżację, miks aż po finalny mastering […]”, albo „[…] W muzyce hip-hopowej rolę producenta muzycznego pełni osoba określana mianem beatmakera […]” - autor artykułu ma na myśli twórcę podkładów muzycznych. Jest tam też wyjątek, który stanowi następująco: „[…] Do zadań producenta muzycznego należy: wybór, interpretacja i aranżacja utworów muzycznych, wybór muzyków i solistów do projektu, nadzór nad nagraniem lub wykonaniem, często wybór i współpraca z reżyserem lub realizatorem dźwięku, scalanie w jeden twór odrębnie nagranych partii, ścieżek dźwiękowych czy solowych wykonań oraz nadzór nad masteringiem utworów. […]”. Czyli nie jest jeszcze tak źle, jest jakaś część prawdy …Kiedy natomiast przejdziemy na anglojęzyczną Wikipedię, trafimy na następujący termin:

https://en.wikipedia.org/wiki/Record_producer

Record producer - można ten termin zinterpretować jako „Producent nagrania”.

Artykuł mówi między innymi że (pozwolę sobie przetłumaczyć - zinterpretować fragment treści artykułu): „[…] Producent pełni wiele ról w trakcie procesu powstawania nagrania, może gromadzić pomysły na utwory, współpracować z artystami przy wyborze coverów lub ich własnych piosenek, pracować wspólnie z artystami w celu udoskonalenia ich własnych piosenek, tekstów lub aranżacji. […]”.

Tyle tytułem przydługawego wstępu. Czy widzicie tutaj pewien brak zgodności terminów? Ja widzę. Widzę też że nie dość że Polaczkowie całkowicie wypaczają termin i rolę producenta nagrania, to na dodatek mylą producenta z montażystą, kompozytorem, realizatorem nagrania, inżynierem masteringu, menadżerem, itd.

Jaka od zawsze była rola producenta muzycznego w cywilizowanym świecie?

Powszechna wiedza jest taka: producent to taki koleś który „trzyma za jaja” cały projekt muzyczny. Producent to „trzecie ucho i oko”, człowiek który ma pełnić rolę bezstronnego arbitra dla całości projektu. Producent musi umieć ocenić na przykład to czy projekt muzyczny „trzyma się kupy” jako całość, czy ma potencjał komercyjny (czy da się na tym zarobić hajs), czy wykonawcy (muzycy grający na instrumentach albo wokaliści, itd) właściwie robią swoją robotę i czy nie byłoby właściwe dla projektu np. by zaprosić gości aby go ubarwić albo udoskonalić. Wtedy producent może zaproponować właściwe dla projektu osoby. Producent to również ktoś kto może oceniać i nawet poprawiać teksty, jeśli ma do tego kwalifikacje i zmysł. Producent pomoże zdecydować które piosenki powinny wejść w skład albumu muzycznego a które nie. To właśnie część ról jakie powinien pełnić. Producent to ogólnie rodzaj nadzorcy artystycznego ale też człowiek który pomaga cały projekt muzyczny zorganizować i dba o to by w dalszej perspektywie dotarł pomyślnie do końca i otrzymał zamierzony artystyczny kształt i/lub ewentualnie potencjał komercyjny.

Kim nie jest producent muzyczny? Kimś kto nie spełnia wspomnianych wyżej ról. Czy każdy kompozytor, aranżer, wykonawca, realizator dźwięku a tym bardziej inżynier masteringu może być producentem? Chyba nie. Czy każdy muzyk który samodzielnie tworzy własne nagrania, nawet od A do Z, powinien nazywać sam siebie ich producentem? Moim zdaniem niekoniecznie. Jest kompozytorem, wykonawcą, realizuje nagranie, a czasem robi również mastering. Ale nie jest wspomnianym „trzecim uchem i okiem”, a taka właśnie powinna być rola producenta i po to powstała.

Stąd - byłbym bardzo szczęśliwy gdybym nie musiał czytać tych bzdur na temat „producentów bitów” i tym podobnych wymysłów. :-P Szczerze mówiąc jest to dla mnie po prostu śmieszne gdy raz po raz napotykam w sieci to sformułowanie. Nie wiem po co tak się niektórzy tytułują, żeby podnieść swoją rangę? Żeby mieć lepszą pozycję „na dzielni”, w grupie ziomków? Czy to ma sens? Może czas skończyć z tą kołomyją …?


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie


©  2020 - Paweł Krużel
Informacje prawne