Jakim cię widzą ▸
obserwacje Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 28.07.2026 14:27
Niedawno po raz kolejny miałem przyjemność obserwować przechadzające się tłumy ludzi, a jest to bardzo cenna obserwacja. Dlaczego? O tym niżej.
W środowiskach naukowych od dawna mówi się o destrukcyjnym wpływie nowoczesnych technologii oraz mediów społecznościowych na zdrowie mentalne i psychiczne, szczególnie u osób młodych oraz dzieci. Samotność, uczucie izolacji, "poczucie bycia niewystarczającym", czy "poczucie wyglądania niewystarczająco dobrze", oto niektóre objawy wpływu mediów społecznościowych na nas. Zaś poczucie ciągłej presji oraz potrzeby pośpiechu - oto wpływ używania nowoczesnych technologii w pracy i w życiu codziennym. Zgodzicie się, że to wszystko nie jest dla nas, ludzi, obojętne? Czy powinniśmy cos z tym próbować robić, radzić sobie z negatywnym wpływem na nasze samopoczucie i życie? Zapewne tak. Czy radzimy sobie? Myślę że warto próbować zadać sobie to pytanie.
Nie jestem specjalistą od problemów z pogranicza psychologii/socjologii, ale mam wrażenie że niektóre z moich osobistych obserwacji mogłyby być pomocne niektórym z was. Chwilowo zajmę się wybranymi objawami wpływu "społecznościówek" na nas - "poczuciem bycia niewystarczającym" czy "poczuciem wyglądania niewystarczająco dobrze".
Wróćmy do początku. Kiedy znajdziesz się w miejscu gdzie przechadzają się tłumy - w galeriach handlowych, deptakach i temu podobnych, usiądziesz spokojnie i popatrzysz wokół, masz okazję zaobserwować pewną rzecz, szczególnie latem. Nie wiem, jak ty, ale ja zawsze widzę to samo: ludzie NIE SĄ IDEALNI. Mają prawie zawsze nieidealne proporcje ciała oraz różne inne cechy, które sprawiają że nie są idealni. Osoby, które w zimie potrafią ukryć umiejętnie pod ubraniami różne niedoskonałości, w lecie ujawniają większość z nich! Taka jest rzeczywistość.
Czy rzeczywiście potrzebny jest nam do czegoś ten problem z akceptacją własnego wyglądu? Czy "społecznościówki", kolorowe czasopisma, telewizja, nie za bardzo mieszają nam pod tym względem w głowie? Czy presja otoczenia, kolegów, influencerów, innych osób publicznych oraz tzw. "obowiązujących trendów" nie wpływają o wiele za bardzo na naszą samoocenę? Czy przypadkiem zbytnio nie karzemy samych siebie za to że jesteśmy sobą ...? Myślę że warto się zastanowić.
Oczywiście to o czym tu piszę nie jest w niezgodzie z kwestią chęci doskonalenia swojego wyglądu czy ubogacania się w innych dziedzinach. O tym może innym razem. Póki co - mała, osobista rada - nie dobieraj sobie za bardzo do głowy tego "jakim cie widzą". Ja tego nie robię i dobrze mi z tym, pomimo tego, że daleko mi w tym względzie do ideału! Nie dobieram sobie do głowy tego jak mnie widzą inni, być może w dużym stopniu dzięki wyżej wspomnianej, zbawiennej obserwacji ludzkich skupisk. Zaś o destrukcyjnym wpływie mediów i technologii na naszą samoocenę traktuje również poniższy film. Polecam!
Cyfrowe tsunami | ARTE.tv Dokumenty
Komentarz? Tutaj.