Czy warto marzyć o sukcesie tworząc własną muzykę? ▸

nagrania Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 16.12.2022 10:04

Zainspirowany filmem na kanale  Youtube - e-gitarzystaTV, piszę ten artykuł. W owym filmie autor zadaje pytanie, będące tytułem filmu: "Czy WARTO zajmować się muzyką ZAWODOWO?". Postanowiłem podzielić się garścią własnych spostrzeżeń w tym temacie, ale biorąc pod uwagę tylko osoby lub zespoły, które tworzą coś własnego.

Coś, co przychodzi mi do głowy jako pierwsze: efektem działań na instrumencie lub instrumentach powinna być MUZYKA. Granie solówek to jeszcze nie muzyka. Muzyka to kompletne utwory. Wierzę, że dobra muzyka potrafi się "obronić", biorąc oczywiście pod uwagę działania dodatkowe, typu promocja, itp. No i przysłowiowy "gram szczęścia". Za to średnia muzyka średnio się "broni" ...

Co to jest moim zdaniem "dobra muzyka"? Nie mam tu na myśli tego, że jest dobrze nagrana i ładnie brzmi, a wykonawcy odświętnie się ubrali w teledysku, choć to również ma swoje, jakieś tam znaczenie. Mam raczej na myśli to, że muzyka jest świeża i zaskakująca. Dlaczego tak piszę? Bo żyję już ponad 50 lat i nasłuchałem się bardzo dużo dobrej muzyki z wielu gatunków (!).

Polecam taki eksperyment: posłuchajcie sobie jakiegoś internetowego radia muzycznego, najlepiej tematycznego. Co mnie uderza po takim doświadczeniu? W dzisiejszych czasach otacza nas natłok średniactwa, prymitywnego naśladownictwa oraz wręcz braku koncepcji. Wysłuchałem w takim radiu mnóstwo muzyki, która sprawiała wrażenie skleconej byle jak, na kolanie. Jakby ktoś zapuścił loop z podkładem i improwizował do tego (!). W zasadzie za każdym razem, kiedy zaintrygowany dźwiękami z ciekawością spoglądałem na playlistę, by sprawdzić kto akurat grał w słuchanym przeze mnie radiu, widziałem że często to nazwisko lub nazwa były mi znane. To są "marki" znane z tego że umieją tworzyć coś, co jest nietuzinkowe i zwraca uwagę. I, co ciekawe, nawet jeśli dany wykonawca nie był mi dotąd znany, bo to również częste, po zagłębieniu się w jego historię okazywało się że ma w dorobku parę lub więcej płyt i WSZYSTKIE one zawierają ten rodzaj świeżości i elementy zaskoczenia (!).

Jak bym zdefiniował tę świeżość? Albo ciekawa instrumentacja, albo niezwykłe połączenia harmoniczne, fajna faktura rytmiczna, intrygująca melodia, która się koduje, mimo tego że nie jest banalnym "wlazł-kotkiem", ciekawa barwa głosu, elektryzująca ekspresja wykonawcza, zaskakujące zmiany w fakturze ... To może być wiele rzeczy. Kiedy tej świeżości nie ma, muzyka "przepływa obok mnie" i podświadomie wyczekuję na następny utwór na playliście ... Nie mam tu też na myśli tego, że ktoś jest jakiś "wybitny" w tym co robi, wszak wspomniane znane "marki" też mają na koncie bardziej i mniej błyskotliwe utwory. Nie trzeba też silić się na wydumaną oryginalność i często wybaczalne są nawet słyszalne wpływy innych wykonawców na twórczość. A JEDNAK obraz całości jest taki, że wykonawca zyskuje naszą sympatię i wracamy do jego muzyki (!). Znacie to ...?

Zróbcie sobie sami wspomniany eksperyment, ale nie w jeden dzień, lepiej parę, a jeszcze lepiej parę tygodni. Naprawdę warto. Bardzo jestem ciekaw, czy zauważycie to, co ja.

Czy warto marzyć o sukcesie tworząc własną muzykę? To oczywiście bardzo trudne pytanie. Na sukces w tej dziedzinie składa się bardzo dużo elementów. Mogę natomiast napisać kiedy nie warto moim zdaniem w to brnąć - kiedy pomimo wielu lat zmagań z tworzeniem muzyki, samotnie lub w zespole, nie potrafimy zaskakiwać. A to co tworzymy nie zapada na dłużej w pamięć odbiorców.

Na koniec wspomnę jeszcze o znanym efekcie psychologicznym. Podobno "Kłamstwo powtarzane wystarczająco często staje się prawdą". I w ten sposób w dzisiejszych czasach koszmarki muzyczne, grane wystarczająco często stają się przebojami. Ale czy na pewno ...? Czy ich żywot trwa dłużej niż sezon? Czy chcemy być autorami takich "przeboików", czy też wolimy zostawiać po sobie coś, co przetrwa dłużej ...? To już temat na inny artykuł.


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie

Aby się ze mną skontaktować, wypełnij poniższy fomularz. Dziękuję!

⚠️ Skorzystanie z powyższego formularza oznacza że wyrażasz zgodę na przetwarzanie twoich danych osobowych przez Administratora danych osobowych - Paweł Krużel. Przejrzyj Informacje prawne.


©  2023 - Paweł Krużel
Informacje prawne