Niebezpieczne uproszczenia ▸

obserwacje Autor: pawel.kruzel@m00n.link (Paweł Krużel), 31.01.2020 8:56

Na Facebooku zadałem dziś pytanie: „Co jest gorsze: narodowy socjalizm czy bezwzględny kapitalizm?”. Żadne z nich nie kojarzy się ogółowi pozytywnie, ale oba mają o dziwo swoich piewców ⇾. Celowo użyłem słowa „piewca”, bo pośród wychwalających zalety tych systemów społecznych można znaleźć wielu takich, którzy mają siebie za inteligentnych i opiniotwórczych i nieraz nawet są za takich uznawani przez innych, słusznie, czy niesłusznie.

Ostatnio znowu mówi się coś o II-wojennych obozach koncentracyjnych, stawia się na piedestale słowa różnych uczestników zmagań o przetrwanie podczas wojny. Typowe i wygodne. Używa się tych słów aby ostrzegać, przypominać, wprowadzać w obieg różne bardziej lub mniej zawoalowane komunikaty dla społeczeństwa, pod takim albo innym płaszczykiem. Tymczasem wydaje się, że ludzie będący pod przymusem życia w tamtych czasach mieli mniej dylematów i zgoła inne dylematy niż my. To była ciężka walka o przetrwanie w prawdziwej opresji. Teraz co najwyżej można walczyć o lepszy byt, przynajmniej w większości przypadków. Choć nie jest powiedziane, że to się nie zmieni, wszak w naszej polskiej rzeczywistości zagościł narodowy socjalizm w nowej odsłonie. Co prawda ten termin też się chyba nikomu dobrze nie kojarzy, ale też tylko jakiejś już niewielkiej części społeczeństwa, bo reszta nie ma pojęcia co ten termin znaczy. Ludzie są coraz bardziej tępi i coraz mniej chętni do poszerzania swojej wiedzy i horyzontów.

Do czego zmierzam? Do sedna - do piewców i niebezpiecznych uproszczeń.

Spora część Polaków stała się piewcami narodowo-socjalistycznych idei pod wpływem skutecznego marketingu, prowadzonego przez wiodącą partię polityczną. Skutecznego, a jakże. Kiedy się obiecuje chleb i igrzyska, „polepszenie warunków bytowych dla najgorzej sytuowanych”, restaurację szczytnych idei, w paru słowach: „Bóg, Honor i Ojczyzna” oraz „Mamona za friko”, kiedy się wreszcie obiecuje to, że życie stanie się prostsze …

Sięgnę do zupełnie innych źródeł. Za „wielką wodą”, niemal od zawsze panuje twierdzenie, że „Ameryka to kraj wielkich możliwości”. Zgodnie z tym twierdzeniem, otrzymaliśmy od tego kraju szerokie perspektywy. Możemy się nieskrępowanie uzewnętrzniać w mediach społecznościowych, korzystać z wygodnych usług online, słuchać darmowej muzyki - no, prawie darmowej, oraz oglądać filmy, za relatywnie niewielką opłatą w stosunku do obowiązującej średniej wynagrodzeń. W nowej, cyfrowej erze, kapitaliści obiecują nam że nasze życie stanie się prostsze. Nic dziwnego, że te mechanizmy też mają swoich piewców …

Tymczasem nic nie jest i nigdy nie było proste. W życiu nie ma niczego za darmo. Za nasz wysiłek płacimy każdego dnia wyczerpaniem i starzeniem się naszego organizmu, za naszą łatwowierność płacimy naszymi swobodami i prawami, a za życiową bezrefleksyjność, w konsekwencji najpierw naszym zdrowiem a potem bezpowrotnie zmarnowanym życiem.

Wiodąca partia „upraszcza” nie tyle nasze polskie życie, co relacje pomiędzy obywatelem a państwem. Mianowicie, obywatel znowu ma się stać silnie zmotywowanym paliwem w piecu „rewolucji”. W oczach partii ma to nastąpić w sposób powolny, bezbolesny ale nieunikniony. Za „świetlaną narodowo-socjalistyczną przyszłość”, znieczulony propagandą sukcesu obywatel ma poświęcić swoje prawa do samostanowienia oraz nieskrępowane możliwości samodzielnego polepszania własnego bytu. Wszak partia ma uprościć …

Za to w „Krainie wielkich możliwości”, bezwzględny kapitalizm wywołał kompletne wypaczenie jednych a zanik innych ludzkich zachowań. Podróż po USA niejakiego Michała Patera ⇾, uwieczniona jako zapis filmowy i dostępna na Youtube, jest tego łatwo osiągalnym dowodem. Drapieżny kapitalizm nauczył amerykańskie społeczeństwo, co oznacza słowo „strach”. Strach o jutro, strach przed współplemieńcami, strach przed policyjnym państwem itd. Strach oraz postępująca izolacja przed bliźnimi. Strach mimowolny, podskórny i powszechny. Kapitalizm sprawił, że w obronie własnego mienia i życia, społeczeństwo stało się ogromnie nieufne wobec samego siebie i skłonne do czynnej obrony przed samym sobą (!). Nie wspomnę o skrajnej ostrożności oraz niewymuszonym donosicielstwie. Temat jest szeroki niczym niektóre amerykańskie rzeki i można by o tym napisać niejedną pracę naukową. A wszystko dlatego, by kapitalizm mógł obiecać obywatelom uproszczenie życia i wielkie perspektywy rozwoju.

Niedawno napisałem artykuły na temat szkodliwego wg mnie wpływu strumieniowania muzyki na rynek muzyczny oraz rozwój kulturalny społeczeństw jako takich. Teksty zderzyły się z murem piewców - stąd i stamtąd. Piewców nowoczesnych technologii, rozwoju, „wielkich możliwości”, ale także piewców „nieuniknionego” oraz koniecznych uproszczeń. Tymczasem wg mnie, jako ludzkości, nasze myślenie ulega codziennie coraz to większym i już od dawna nadmiernym uproszczeniom. Ten proces staje się coraz bardziej niebezpieczny dla nas samych. Łatwowiernie, jako jednostki, poświęcamy nasze swobody i perspektywy dla sprytnych i cwanych obietnic. Obietnic od ludzi i mechanizmów, które nie chcą dla nas dobrze, które oduczają nas naszej własnej historii, abyśmy zapomnieli w końcu jaką ludzkością tak naprawdę chcielibyśmy być. A podobno każdy człowiek w pewnym momencie swojego życia chciałby być dobry …

W swoim zaraniu ludzkość miała przed sobą wielkie perspektywy. Ale pewnie zaraz po swoich narodzinach poświęciła je za własne grzechy i grzeszki, Szybko znalazła usprawiedliwienie na swoje niecne postępki a zło we wszelkich przejawach uważa za cnotę. Nikt nie szuka innych dróg. Tak było i jest prościej.


Paweł Krużel

Paweł Krużel

Instrumentalista, muzyk sesyjny, kompozytor, realizator nagrań, wieloletni kierownik Studia Nagraniowego Radia MAKS w Tarnowie i twórca motywów przewodnich tej stacji. Współtwórca oraz były współwłaściciel RPM Sound and Voices - obecnie jednej z prężniej działających agencji, produkujących oprawę antenową stacji radiowych oraz reklamę dźwiękową. Twórca muzyki ilustracyjnej dla telewizji (m.in. TVN) i radia, kompozytor muzyki do bajek, przedstawień teatralnych, producent reklam i jingli radiowych, realizator live. Współpracował m. in. ze Stanisławem Sojką, Katarzyną Gaertner oraz wieloma innymi zespołami oraz wykonawcami w studiu i na scenie. Oprócz tego zajmuje się tworzeniem róznego rodzaju projektów internetowych, grafiką, oraz pisaniem tekstów.

Napisz do mnie


©  2020 - Paweł Krużel
Informacje prawne